Dowcip
Turystyka
Facet dostał się do nieba. Nuda. Po kilku dniach srogo rozczarowany idzie do świętego Piotra:
- Czy to już wszystko, co może mnie spotkać po uczciwym życiu na ziemi? Tylko te anielskie pienia? Nektar i ambrozja?
- Mamy też i wycieczki - odrzekł Piotr. - Najbliższa za dwa dni rusza do piekła.
Facet zapisał się, ciekawy, jakie katusze czekają na grzeszników po śmierci.
Gdy zjechali na dół, gość aż oniemiał z wrażenia. Jak w Monte Carlo... Luksusowe kluby nocne, piękne nagie dziewczyny pląsają do klubie, śliczne skąpo ubrane przechadzają się po ulicach i zalotnie się do niego uśmiechają. Drogie trunki leją się strumieniami.
Wrócił podekscytowany do świętego Piotra i oznajmił mu, że postanowił na stałe przenieść się do piekła.
- Owszem, to możliwe - zgodził się Piotr. - Ale pamiętaj, że powrotu już nie będzie.
- Nie ma problemu! Jestem zdecydowany na 100%.
Odtransportowali go do piekła. Na dole kotły, smoła, krzyki, jęki, krew i ból...Zdenerwowany biegnie do Lucyfera i krzyczy:
- Co tu się dzieje? Gdzie dziewczynki?! Gdzie te dupeczki?! Gdzie gorzała?!
- Widzisz, kochanieńki - z anielskim spokojem odpowiada mu diabeł - Bo co innego TURYSTYKA, a co innego EMIGRACJA...
Oceń dowcip: dobry średni kiepski
Poprzednie:
|
Najlepsze:
|
Następne:
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|