Dowcip
Kładzenie ścian
Grupa wybrała się na szkolenie z nocnej wspinaczki w górach. Zebrali się w okolicy Morskiego Oka i jak to w grupie, szef ekipy wyciągnął flaszkę i zaproponował, coby się po jednym napili, żeby im się ta ściana (pionowa generalnie) troszeczkę położyła. Tak też uczynili. Ponieważ metoda ta zaczęła funkcjonować, panowie wyciągnęli następne flaszki i kładli tę ścianę jeszcze bardziej. Skończyło się po paru godzinach, gdy wszyscy byli kompletnie pijani. Rano się budzą jeszcze wszyscy na potężnym kacu i okazuje się, że nie mogą się doliczyć organizatora tego całego nocnego wspinania. Ponieważ nie mogli go namierzyć, ktoś doczłapał do schroniska przy Morskim Oku i wezwał GOPR. I teraz opowiadanie goprowców: "Zapierniczamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu, a tam przed nami idzie facet na czworaka, bije haki w asfalt i asekuruje się liną!"
Oceń dowcip: dobry średni kiepski
Poprzednie:
|
Najlepsze:
|
Następne:
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|