Właściciel piwiarni "Kaprawa barmanka" nie przejmował się finansowymi skutkami kolejnej fali kryzysu. Właściwie było mu wszystko jedno czy ona nadejdzie czy też nie.
Świadom był faktu, że jeśli mężczyzna ma pieniądze to pije, natomiast jeżeli nie ma, to pije.
Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie. OK, zamknij