Pracuję w biurze podróży. Pewnego razu przychodzi [k]lient i mówi:
[K] Chciałbym wycieczkę do riki tiki.
[J] ???
(myślę gorączkowo o co może chodzić aż w końcu mówię z wahaniem)
[J] Może do Chalkidiki?
[K] No przecież mówię. Co pani głupia jest?!
Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie. OK, zamknij