Dowcip
Ach ta Japonia...
Amerykański biznesmen jedzie w podróż służbową do Japonii. Po zameldowaniu zwierza się recepcjoniście, że nie przepada za kuchnią orientalną i pyta, czy jest gdzieś w pobliżu jakaś - bardziej swojska - restauracja. Recepcjonista odpowiada, że jest - pizzeria - i podaje numer telefonu. Amerykanin zamawia pizzę do pokoju hotelowego, po 20 minutach zjawia się dostawca. Wygłodniały biznesmen płaci, po czym natychmiast zatapia kły w upragnionej pizzy. Po chwili zaczyna się jednak krztusić i kasłać. Wściekły, woła za oddalającym się dostawcą: - Do cholery, coście dali do tej pizzy? - To, co pan szanowny sobie życzył - pepper only!
Oceń dowcip: dobry średni kiepski
Poprzednie:
|
Najlepsze:
|
Następne:
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|