Dowcip
Kaczka
Mazury. Turysta upolował kaczkę na polu pewnego chłopa. Ten podbiega i mówi: - Panie, to moje pole i moja kaczka. - Ale to ja ją ustrzeliłem - mówi turysta. - Rozstrzygniemy więc problem zgodnie z tradycją. Kiedy chłopy się kłócą, to się kopią w czułe miejsca. Ten, który wytrzyma więcej kopniaków, wygrywa. - Dobra, zaczynaj - mówi turysta. Chłop kopie go z całej siły w krocze. Turysta pada na ziemię, wyje i dopiero po kilku minutach wstaje na nogi i szepce: - Teraz... teraz chamie.... moja kolej! - A bierz pan tę kaczkę i spadaj.
Oceń dowcip: dobry średni kiepski
Poprzednie:
|
Najlepsze:
|
Następne:
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|