Dowcip
Pustynia
Idzie dwóch wariatów przez pustynię, jeden niesie budkę telefoniczną na plecach, a drugi szynę kolejową. Nagle nadjeżdża Arab na wielbłądzie i pyta: - Po co ci budka telefoniczna? - Jak zacznie mnie gonić lew, to się do niej schowam! - A po co tobie ta szyna kolejowa?- pyta Arab - Jak zacznie mnie gonić lew, to ją wyrzucę i będzie mi łatwiej uciekać! Arab pojechał. Nagle, jakby spod ziemi, wyrósł przed nimi lew. Pierwszy, tak jak mówił, schowł się, a drugi wyrzucił szynę i zaczął uciekać naokoło budki. Pierwszy woła: - Wskakuj do budki, bo cię zje! - Nie martw się! Mam trzy okrążenia przewagi!
Oceń dowcip: dobry średni kiepski
Poprzednie:
|
Najlepsze:
|
Następne:
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|