Dowcip
Opowieść z Anglii
Grupa podopiecznych podczas wycieczki do Anglii jechała do jakiegoś tam cyrku i jedna podopieczna nie zjawiła się na czas. Bus pojechał. 15 minut później spóźnialska zjawia się i w płacz. Zapakowałem ją do samochodu i pojechaliśmy. Wszystko ok., ale dochodzimy do pana co bilety sprawdza: - Tickets please! No to zaczynam wyjaśniać: że grupa, że bus, że płacze, a ktoś tam wewnątrz ma bilet, więc może by go zawołać. W pewnym momencie gość odwraca się i wola: - Zbyszek, chodź tu, bo cholernego angola nie rozumiem!
Oceń dowcip: dobry średni kiepski
Poprzednie:
|
Najlepsze:
|
Następne:
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|