Wchodzi do biura podróży klient, sadowi się wygodnie na fotelu (typ nadzianego buraka - skóra, łańcuchy, sygnety) i zapytuje: - Chcę lecieć na Majorkę... Pracownica: - Zaraz Panu wyszukam jakiś lot, o mam... - i tu podaje godziny odlotu, przylotu, skąd itd. no i oczywiście cenę. Klient po dłuższej chwili milczenia: - Co tak tanio?! To paralotnią mam tam lecieć?? ...i wyszedł.
Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie. OK, zamknij