Dowcip
W Bułgarii
Jeszcze na lotnisku czekając na lot do Bułgarii: Samolot opóźnienie 2 godziny, siedzimy w barze popijajac piwka po 10PLN sic!, wpada zdyszana kobieta z dzieciakiem i do nas: - Przepraszam panowie z którego peronu ten do Burgas, bo się spóźniłam. Kolega: - Spokojnie, dopiero wagony doczepiają na pasie.
Lecimy Tupolewem pamietajacym chyba II wojnę światową. Kobieta siedząca przed kolegą rozkłada siedzenie tak, że oparcie ląduje na kolanach niczego nie spodziewającego sie pasażera, przerażona zaczyna przepraszać, kolega wiecznie spokojny "nic sie nie stało i tak nie chciałem mieć dzieci"
Oceń dowcip: dobry średni kiepski
Poprzednie:
|
Najlepsze:
|
Następne:
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|